devlog
Na razie bez bio. Zamiast tego krótki dziennik zmian: co dochodzi i co uruchamiam wokół tego hobby. To, czego słucham, jest w logu.
Nowa sekcja wydarzenia: koncerty, wystawy, kino i miejsca. Lista tego, co chcę zobaczyć, i pamiętnik tego, gdzie udało mi się być. Na starcie widać też, co teraz czytam.
Profil na Facebooku. Tam krótkie notki o tym, co akurat gra, a dłuższe teksty zostają tutaj. Na dzień dobry Młyn – „Cały ten jazz”.
Nowa zakładka log: codzienne słuchanie album po albumie, prosto z Last.fm. Czasem z krótką notką, a winyle, których Last.fm nie widzi, dopisuję ręcznie. Zamiast gwiazdek jest jeden wyróżnik: polecam.
Przy każdej płycie link do RateYourMusic — tam oceniam, tutaj zostaje słuchanie i pisanie. A ta strona nazywa się teraz devlog, żeby nie myliła się z logiem.
Kolekcja do słuchania: przy każdej płycie Spotify, na telefonie kafelki z okładką i jednym przyciskiem. Do tego liczniki odsłuchów z Last.fm, widok niesłuchanei „losuj” — częściej trafia w płyty, które dawno nie grały. Więcej płyt niż czasu, więc niech coś mi podpowiada.
Kolekcja aktualizuje się sama: co godzinę zagląda na Discogs, więc płyta zeskanowana w apce po chwili jest tutaj. Doszły też albumy kupione na Bandcampie tylko cyfrowo.
Seria Polish Jazz: wszystkie 90 tomów, co mam, a czego jeszcze szukam.
Blog wraca po przerwie, a kolekcja płynie teraz z profilu na Discogs: płyty skanuję w apce, a stąd lista życzeń trafia na osobną stronę.
Nowe sekcje: książki i linki — miejsca, które uważam za ważne i warte odwiedzenia.
Profil na YouTube. Głównie po to, żeby układać listy, którymi będę się później dzielić tutaj, ale kto wie, co mi jeszcze strzeli do głowy. Może zostanę youtuberem?
Ta strona — log zmian zamiast opisu „o czym jest blog”.
Profil na Bandcampie — widać tam moją cyfrową kolekcję. Ambitny plan: zacząć dawać twórcom jakiś feedback, bo od tego też jest to miejsce.
Nowy profil na RateYourMusic. Trafia tam wszystko, czego ostatnio słucham, a co nie wpada w koncepcję głosowania portfelem i rozbudowywania kolekcji.